Pstrąg Ojcowski w wywiadzie dla Jedynka - Program 1 Polskiego Radia o połączeniu współczesności z tradycją i znaczącej roli kobiet w rozwoju obszarów wiejskich. Zachęcamy do wysłuchania audycji.
Magdalena Węgiel laureatką II miejsca w finale, ogólnopolskiego konkursu - Rolniczki motorem innowacji w Polsce! Tym samym założycielka Pstrąga Ojcowskiego będzie reprezentować Polskę na europejskim szczeblu konkursu organizowanego przez Komisję Kobiet Copa w Brukseli. Nagrody zostały wręczone podczas uroczystej gali Centralnych Targów Rolniczych w Ptak Warsaw Expo.
Mając na koncie zerowe doświadczenie, wskrzesiły niszową i mało opłacalną hodowlę pstrągów potokowych w Ojcowskim Parku Narodowym. Teraz ich ryb możemy spróbować w najlepszych restauracjach w całej Polsce, a także w samym Ojcowie

A czy w stawach jest woda? - usłyszała trzy lata temu w słuchawce telefonu Magdalena Węgiel, dopinając szczegóły transportu narybku pstrąga potokowego. Tysiąc malutkich rybek jechało do Ojcowa, do świeżo odremontowanych stawów położonych w sercu tutejszego parku narodowego. - Zupełnie mnie zamurowało. Aż przez chwilę zastanawiałam się, czy pamiętałyśmy o wodzie - wspomina Magdalena. Dzisiaj już z rozbawieniem.
Umiejętność odczytania tego, co odczuwa druga osoba, co nią kieruje, czego ona potrzebuje jest niezwykle cenna. Kobiety są też zazwyczaj niebywale pracowite. Łączą życie zawodowe z opieką nad dziećmi i prowadzeniem domu - są doskonałymi organizatorami. Sama kobiecość, miłe uosobienie, serdeczność również są zaletami, o czym czasami się zapomina. Mężczyźni często nie chcą konkurować z kobietami i bywa, że kiedy przychodzi do współpracy traktują je ulgowo - dodaje.
Co warte podkreślenia kobiety sprawdzają się nie tylko w "kobiecych" branżach. Pani Magdalena Węgiel wraz córką założyła hodowlę ryb, przywracając tym samym ponad 80-letnią tradycję hodowli pstrąga w Ojcowskim Parku Narodowym. Tradycję zapoczątkowaną... również przez kobietę księżną Ludwikę Czartoryską w 1935 roku...
Waleczny pstrąg z wędzarki
O powiększeniu stawów nie myślą także właścicielki Pstrąga Ojcowskiego, które dzierżawią stawy znajdujące się zaledwie dwieście metrów od domu Pod Kometą. Jedne z pierwszych w Polsce stawów pstrągowych powstały na cztery lata przed wojną i należały do księżnej Ludwiki Czartoryskiej. Funkcjonowały nieprzerwanie przez kilkadziesiąt lat, aż do początku tego wieku, kiedy to zarząd parku zdecydował się je zasypać.
– Gdy o tym usłyszałam, postanowiłam o nie powalczyć i się udało – wspomina Magda Węgiel, właścicielka firmy. – Dzierżawa takiego historycznego miejsca zobowiązuje i emocjonuje. To nawet silniejsze uczucie od świadomości, że przebywając w parku, chodzi się po dnie morza, które było tu sto sześćdziesiąt milionów lat temu...
Małopolska tonie w soczystej zieleni i deszczu. Jednak na "wyjechanym" i wyczekanym babskim weekendzie żadna chmura nie popsuje nam humorów. Co robimy w okolicach Ojcowa, gdy leje deszcz? Oto relacja z podróży.
„Tylko zamknijcie panie drzwi od komnaty, żeby się jakiś turysta nie pomylił” - przestrzegła nas pani z recepcji Korzkiewskiego zamku. No cóż, na rycerzy raczej nie mogłyśmy liczyć. Turystów zaś całkiem sporo, co chwilę ktoś wspinał się po zamkowych schodach. Mimo że do zamku wiodła kręta i stroma droga. No może nie aż tak, ale musimy dodać nieco pikanterii naszej weekendowej bajce. Bo prawda jest taka, że wcale nie było tu łatwo trafić.
To, jak pani Magda Węgiel brała udział w rozwoju branży komputerowej w Polsce, jest tematem na osobną historię. Owszem, lubiła swoją pracę, zdobyła w niej ciekawe doświadczenia, mogła uczestniczyć w rozwoju ważnej dziedziny. Ale to nie była pasja. Pani Magda marzyła o spokoju, bliskości przyrody, choć – jak mówi – wydarzenia same do niej przychodziły i gdziekolwiek się pojawiała, tam coś się działo. Nie inaczej było, gdy w końcu pożegnała się z komputerami i przeniosła z Krakowa na wieś, w okolice Ojcowa. Tam, gdy tylko wyszło na jaw, że angażuje się w życie społeczności, wybrano ją na sołtysa. Z pstrągiem było podobnie – też sam się pojawił...
Zabieramy was dziś na rowerową majówkę do Ojcowskiego Parku Narodowego którego chlubą jest potężna Maczuga Herkulesa i Zamek w Pieskowej Skale. To malownicza kraina wyczarowana z wapiennych skał. Drogi wiodą tu wśród pięknych lasów, malowniczych łąk głębokich wąwozów i ostańców skalnych. Miejsce jakby specjalnie stworzone przez naturę dla pieszych wędrówek i turystyki rowerowej. Szlaki nie są tu wymagające, a otaczająca przyroda zachęca do aktywnego wypoczynku. Przemierzając Dolinę Prądnika zobaczycie wiele niezwykłych obiektów przyrodniczych i zabytków architektury. Często tu wracamy. Parkujemy zazwyczaj w Ojcowie (od Krakowa to zaledwie 25 km) i wyruszamy na krótsze lub dłuższe spotkania z naturą...
W malowniczym otoczeniu Ojcowskiego Parku Narodowego najlepiej smakuje ojcowski pstrąg potokowy. Dawna odmiana tej ryby zagościła w stawach hodowlanych Ojcowa za sprawą księżnej Ludwiki Czartoryskiej już w latach międzywojennych. Pstrągarnia, która powstała w 1935 roku, była jedną z pierwszych w Polsce.

W niedzielę postanowiliśmy wyścibić nasze nosy poza okolice Bukowna i przyjrzeć się bliżej temu, co ma do zaoferowania Ojcowski Park Narodowy. Uciecha dla nas i dla naszego czworonożnego kompana, który dostał szansę wybiegania się w genialnych okolicznościach przyrody. Byliśmy głodni (jak zawsze) więc postanowiliśmy spróbować Pstrąga Ojcowskiego.
Na wstępie urzekła nas historia działalności tej rodzinnej firmy – założyła ją matka z córką, ponieważ zapragnęły przywrócić świetność zapomnianym stawom, usytuowanym w samym sercu Parku. Przed wybuchem wojny cieszyły się one ogromną popularnością. Później lokalny świat o nich zapomniał.
Po pierwsze Pstrąg Ojcowski – wędzone pstrągi z hodowli pstrąga potokowego w malowniczym Ojcowie. Nie tylko doskonała okazja do spaceru, gdyż od parkingu jest to około kilometra, której ukoronowaniem jest cieplutki prosto z wędzarni przepyszny pstrąg. Marketingowo jeden z lepszych przykładów jak dbać o tworzenie marki czegoś, co jest potwornie trudne od brandowania! Gratulacje… Znów jak będzie chwila czasu wrócę do wspomnień z Ojcowa i doczeka się on wpisu z prawdziwego zdarzenia.
Okolice Krakowa obfitują w wiele miejsc idealnych na krótkie kilkugodzinne wycieczki. Więc gdy mamy trochę wolnego czasu i gdy pogoda dopisuje, wybieramy się do podkrakowskich dolinek. Tydzień temu pogoda była wprost idealna, więc postanowiliśmy wyskoczyć na kilka godzin poza miasto. Patrząc na zdjęcia, które wtedy zrobiliśmy, można by pomyśleć, że to październik, a nie połowa stycznia! Tym razem postanowiliśmy wybrać się do Ojcowa i do Doliny Sąspowskiej. A skoro Ojców, to na obiad zaplanowaliśmy pstrąga ojcowskiego, którego hodowla znajduje się w samym sercu Ojcowskiego Parku Narodowego.
Dla pstrąga ojcowskiego Magdalena Węgiel zmieniła całe swoje życie: rzuciła pracę w branży IT .
- Uwielbiam Ojców, oglądanie przepięknych poranków z mgłą, wałęsanie się po parku narodowym, strażników machających mi ręką z oddali - mówi Magdalena Węgiel, na co dzień zajmująca się hodowlą pstrąga ojcowskiego. Magdalena, rodowita krakowianka, przez lata pracowała jako menedżerka w branży IT.

- Przychodzi w życiu taki moment, że ma się dość - opowiada. Podjęła decyzję o przeprowadzce do niewielkiej mieściny tuż obok Ojcowskiego Parku Narodowego - Przybysławic. Zadomowiła się od razu. Na tyle, by szybko zostać sołtysem...
Długo musieliście czekać na tą recenzję, ale jest ona wisienką na torcie wrześniowych kulinarnych eskapad. Pstrągi w Ojcowie. Okazja wyjątkowa bo moje urodziny, przepiękne, nieformalne, wyjątkowe. Tak samo jak to miejsce. O historii jego powstania i determinacji z jaką zostało stworzone możecie poczytać w Magazynie Apetyt. Ja opowiem Wam o tym, jak to się stało, że już nigdy więcej nie zjem pstrąga. Gdzie indziej.
Małopolska to raj dla osób kochających wycieczki, zarówno te piesze jak i te rowerowe. Aby oderwać się od miejskiego zgiełku wystarczy wsiąść na rower i pojechać za miasto na przykład do Ojcowskiego Parku Narodowego. To tylko 25 kilometrów drogi! Te kilkadziesiąt kilometrów dzieli nas od pięknych, malowniczych terenów. W Ojcowie możemy zajrzeć do Jaskini Łokietka czy do zamku. A co jeśli zgłodniejemy? ...
W dniach 20-23 sierpnia Kraków odwiedził Donala Skehana, gwiazda znana z serii programów „Follow Donal”, który wraz z ekipą filmową Polsat Food Network przygotowywał w Polsce jeden z odcinków nowej serii swoich kulinarnych podróży po świecie.
Donal Skehan to znany i ceniony w Irlandii bloger kulinarny, autor książek kucharskich, fotograf kulinarny, prezenter telewizyjny, felietonista. Podczas swojej wizyty Pstrąg Ojcowski miał przyjemność gościć Donala którego urzekła malownicza okolica Ojcowa i oczywiście ojcowskie pstrągi wędzone.
Pstrąga Ojcowskiego poznałam dzięki cyklicznym krakowskim imprezom takim jak Najedzeni Fest czy Targu Pietruszkowym. Smak tego wędzonego pstrąga jest fenomenalny, więc nie mogłam sobie odpuścić spróbowania go na miejscu, tam gdzie jest hodowany i wędzony.
Pani Magda wiodła spokojne życie pracując przez 25 lat w branży IT gdzie zajmowała się wprowadzaniem produktów na rynek polski. Pewnego dnia zadecydowała, że wyprowadzi się z Krakowa. Kupiła dom we wsi Przybysławice, a niedługo później została tam Sołtysem. Zaangażowała się również w ochronę lokalnej przyrody i zaczęła współpracę z Ojcowskim Parkiem Narodowym. W 2010 roku, Pani Magda postanowiła przywrócić hodowlę ryb w tutejszych stawach. W końcu ojcowskie stawy posiadają wielką tradycję, pierwsza pstrągarnia powstała tam w 1935 roku.